Wycieczka do WZLu w Łodzi – KNN MELprop

Pasjonują Cię silniki? Marzysz aby było szybciej, dalej, lepiej?

Jeśli tak, to dobrze trafiłeś. Znajdziesz tutaj ludzi dzielących te same zainteresowania, niebojących się wyzwań, cierpliwie zmierzających do swoich celów. A wszystko to wokół tematyki napędów!

  • Małgorzata Stokowska
  • 6 marca 2017
  • 22:29

 

Pierwszy dzień wyjazdu zaczął się o wiele za wcześnie dla większości z nas, gdyż na drodze do naszego miejsca docelowego jakim był Poznań mieliśmy jeszcze ranne zwiedzanie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 S.A. w Łodzi. Pomimo zmęczenia udało nam się pokonać trasę pociągiem i feerią łódzkich tramwajów, które zdawały się wywozić nas na koniec świata, aby stanąć przed wojskowym chronionym terenem.

 

Przywitała nas tam bardzo miła pani zajmująca się promocją zakładu i zaprowadziła do sali konferencyjnej w której obejrzeliśmy film przedstawiający czym się zajmują pracownicy tego obiektu. Następnie poprowadzono nas do hangaru w którym przegląd przechodziło kilka śmigłowców w tym Mi-17 i Mi-8. Pracownik, który nas oprowadzał, dysponował ogromną wiedzą w tematach śmigłowców i otrzymaliśmy odpowiedzi na wszelkie zadawane pytania, a było ich tego dnia naprawdę wiele.

 

Następnym co zobaczyliśmy była lakiernia, gdzie śmigłowce rozebrane na części pierwsze były odmalowywane, miejsce w którym lakier był zdejmowany oraz hangar gdzie kilkunastu pracowników rozmontowywało maszyny. Sprawdzali oni każdą śrubkę, aby wszystko było sprawne i pracowało bez zarzutu. Można było o zakładzie powiedzieć, że praca wre, ponieważ przy każdym śmigłowcu coś się działo, a my byliśmy tego świadkami.

Zostaliśmy również przeprowadzeni przez pracownię pełną maszyn do obróbek oraz jako ciekawostkę dowiedzieliśmy się w jaki sposób wykrywa się mikropęknięcia niezauważalne gołym okiem.

 

Niestety nie wszystko zrealizowaliśmy tak, jakbyśmy sobie to wymarzyli, ponieważ tego dnia firma nie przewidywała żadnych startów, co pozbawiło nas możliwości doświadczenia tego z odległości zaledwie kilku metrów. Mimo tego małego rozczarowania wyszliśmy z zakładu bogatsi w wiedzę, nowe doświadczenie i na pewno niesamowite wspomnienia.